Home / Blog
Wrz
13
2016

Jak zrobić slota na Hawaje? #16

Powrót

34 – 13.09.2016 – 16 – 70.3 AUS Łukasz – Mistrzostwa Świata 2016

#1 #2 #3 #4 #5 #6 #7 #8 #9 #10 #11 #12 #13 #14 #15

IRONMAN 70.3 SUNSHINE COAST Mooloolaba, Queensland, Australia 2016

Przygotowania. Ponad 580 treningów, 472 tysiące spalonych kalorii. 190 jednostek pływackich i 453 przepłynięte kilometry. 167 jednostek kolarskich i blisko 6600 przejechanych kilometrów. 257 jednostek biegowych i prawie 2700 przebiegniętych kilometrów. A i tak oszczędzałem się w tym sezonie, jak tylko mogłem. Udało się zaliczyć pięć dłuższych i krótszych wypadów treningowych, w tym ten najważniejszy poprzedzający start w Mistrzostwach Świata. Rok przygotowań upłynął niezwykle szybko. Cele startowe na ten sezon były jeszcze ambitniejsze, ale… głowa chce, a ciało nie. Co prawda projekt “Jak zrobić slota na Hawaje” zakończył się sukcesem za sprawą Przemka, ale przede mną zostaje jeszcze jedna nieprzebiegnięta trasa i chyba wyzwanie na kolejne okrągłe urodziny.

Australia zimą. Dla mnie bomba. Jakbym miał opisać to, co widziałem i jak odbieram Australię jednym słowem, to bym powiedział: dobrobyt. Bez przepychu, kulturalnie. Mnóstwo znaków, które mówią, że ludziom żyje się tam dobrze, nie jednostkom tylko wszystkim. Rowerzystów nie za bardzo lubią, ale tylko jak przekraczają linię na drodze oddzielającą pas dla rowerów i samochodów. Za to pieszy jak święta krowa, właściwie przed przejściem można się nie oglądać na boki tylko iść, bo samochody zatrzymują się, jak tylko widzą, że ktoś jest w pobliżu. Można spotkać wiele miejskich udogodnień, które są zadbane i bezpłatne. Np. bezpłatne elektryczne grille do barbecue pod zadaszeniem. Przy nich łazienki ze standardem jak w naszych lepszych marketach. Warto zwiedzać, a właściwie oglądać naturę. Sydney niczym specjalnym nie zachwyca, ale taka Piaszczysta Wyspa już jak najbardziej tak! Spotkałem się z różnymi opiniami na temat Australii, ale jak dla mnie to szkoda, że było tak mało czasu na poznanie jej lepiej. Może jeszcze kiedyś uda się zobaczyć to, co niezobaczone. Kontynent olbrzymi, no i ciekawe jak to jest w lecie?

14322506_1052286408224694_3957862798712033625_n

Zawody. Warto się ścigać i starać o slota tylko po to, aby móc uczestniczyć w takiej imprezie. Byłem na kilku zawodach triathlonowych, pływackich i pięciobojowych różnej rangi. Te zawody zrobiły na mnie duże wrażenie. Przygotowanie, oprawa i klimat na pięć plus. Zarówno przed, w tracie, jak i po zawodach. No, ale przyjechaliśmy tam ścigać się, a nie łapać za ogony kangury i jeść pastę na bankiecie.

Na odprawie wszystko zostało precyzyjnie objaśnione: slajdy, filmiki i powtarzanie najważniejszych przekazów. Zostało w głowie: “safety first” i drafting jest wyborem. Na punkcie pierwszego mieli hopla, a drafting… byłem w głębokim szoku, co się później działo na trasie. Rowery i większość sprzętu zostawiliśmy w strefie dzień wcześniej. Do 15tej było wstawianie, więc dość wcześnie, ale za to później więcej czasu na spokojny spacer, bankiet i odprawę. Strefa była dłuuuuga. Dłuższa niż w Gdyni na Skwerze, finalnie biegania w zawodach i zmieniania wyszło ponad 6minut, a należę raczej do szybko uwijających się w szatni.

dsc04023

Niedzielny start był zaplanowany jak na połówkę dość wcześnie – 6:15 start PRO, a potem co 10 minut cała reszta. Pobudka przed 4 to jak wiadomo marzenie każdego, nie tylko startujących. O brzasku dolaliśmy izo do bidonów, dmuchnęliśmy w koło i poszli… Żeby nie było, przed startem czułem się znakomicie. Wypoczęty fizycznie, po chłopsku w gazie. Głowa wolna od wszystkiego, przez dwa tygodnie komputer i telefon służyły do robienia zdjęć, sprawdzania pogody i szukania, co by tu można zobaczyć między treningami. Na treningach same akcenty, tak aby być szybkim, aby pozostało czucie mięśniowe, a zmęczenie utrzymywało się na minimalnym poziomie. Co miało być wytrenowane, to zostało zrobione w Polsce. Ciągnęła mnie tylko trochę “dwójka”, ale przecież to normalne, zawsze mnie coś boli. O plecach nawet nie myślałem, bo właściwie było nieźle i żadnych dolegliwości. Założenia startowe przyjęte na chłodno i w myślach. Wiedziałem, że o pudło będzie niezwykle ciężko, ale jak to w sporcie, nawet tym amatorskim, marzenia są. Ja jednak raczej myślałem o dobrym i przyjemnym starcie. Nie o wyniku, nie o rywalach, tylko o ukończeniu w jak najlepszym stylu. Szczerze powiem, że w tym sezonie nie przebiegło prawie nic tak jak chciałam, więc chciałem nie spiep… :)

Woda: byłem zawiedziony warunkami, płasko jak na jeziorze :), jakoś szybko przeleciało, ale byli szybsi. Udało się dogonić kilka osób z poprzedniej fali i jak się później okazało jeszcze takiego jednego, co mi umilał czas na rowerze.

T1: dużo biegania z rowerem. Obawiałem się korków w alejkach, ale było całkiem luźno. Musiałem rozgrywać worki w T1 i w T2, ale o tym już wiedziałem, jak szedłem spać dnia poprzedniego :) Chciałem skrócić sznureczki, niestety supeł zrobiłem nie w tym miejscu. Zgubiła się tylko szybka od kasku, więc i tak nieźle.

14344069_1052287164891285_8448373597404303962_n

Rower: chyba nie będę opisywał :), waty wg. minimalnych założeń, tylko ta prędkość jakoś do nich nie pasuje – 39,5km/h. Strasznie szybko i miło przeleciało, głównie za sprawą miłego towarzystwa Przemasa. To, co zawsze doskwiera, nie doskwierało. Czułem, że to nie była najmocniejsza jazda, jaką miałem. Już na wjeździe do miasta urwałem się od drafterów :) i myślałem o spokojnym podbiegu na początku ostatniej części zawodów.

T2: znowu dużo biegania, ale teraz już bez roweru. Worek, jak już pisałem, porwany odłożyłem z kaskiem.

Bieg: hmm… Co by się nie rozwodzić. Zrezygnowałem w tym roku z walki o slota na Hawaje, bo wiedziałem, że mogę nie ukończyć pełnego dystansu z powodu pleców. Ale połówki…? Chyba po pierwszych 5km biegu ciut zwolniłem, bo wiedziałem, że może być ciężko. Po 10km wiedziałem, że będzie ciężko dobiec. Ale dobiegłem!!! A raczej dokuśtykałem. Odczucia mam mieszane, ale jedno jest pewne – nic tak nie wzmacnia jak porażka. Trzeba podleczyć ciało i wrócić mocniejszym.

Wynik końcowy: coś poniżej 4:30 ;)

dsc04036

Cel zrealizowany. O to chodziło, więc się udało! Jupi!!! Przyszedł czas na podziękowania. A jest komu i to jest niesamowite i wspaniałe!
PolakPotrafi i 86 osób, które mnie wsparły!
Sponsorzy nagród na PolakPotrafi!
Firmy i osoby, które pomagały mi przez cały okres przygotowań!
Rodzina, znajomi i triclubowicze!
Wielkie DZIĘKUJĘ!!!

Galeria zdjęć z wyjazdu.

Filmik z wyjazdu.

sponsorzy_lukasz

Czytaj także

Sorry. No data so far.

Najchętniej
czytane

Sorry. No data so far.

Kategorie

Galeria


© 2014 Copyright TRI Club | Projekt i realizacja:

Powrót
LUBLIN
WARSZAWA
Zapisz się

x

Wybierz miasto

Wybierz pakiet:

  • przydział do grupy treningowej
  • porady trenerskie przed, po i w trakcie treningów
  • przynależność klubowa i wszystkie wiażące się z tym profity
  • dwa treningi pływackie grupowe w tygodniu
  • przydział do grupy treningowej
  • porady trenerskie przed, po i w trakcie treningów
  • przynależność klubowa i wszystkie wiażące się z tym profity
  • dwa treningi pływackie grupowe w tygodniu
  • plan treningowy grupowy
  • jeden trening biegowy w tygodniu
  • kontrola realizacji treningów oraz monitoring postępów
  • przydział do grupy treningowej
  • porady trenerskie przed, po i w trakcie treningów
  • przynależność klubowa i wszystkie wiażące się z tym profity
  • cztery treningi pływackie grupowe w tygodniu
  • plan treningowy grupowy
  • jeden trening biegowy w tygodniu
  • kontrola realizacji treningów oraz monitoring postępów
  • indywidualny plan treningowy dostosowany do celów i możliwości zawodnika
  • stała kontrola realizacji treningów oraz monitoring postępów
  • porady i konsultacje trenerskie
  • modyfikacja i dostosowanie wcześniej ułożonego planu treningowego
  • przynależność klubowa i wszysktie wiążące się z tym profity
  • indywidualny plan treningowy dostosowany do celów i możliwości zawodnika
  • stała kontrola realizacji treningów oraz monitoring postępów
  • porady i konsultacje trenerskie
  • modyfikacja i dostosowanie wcześniej ułożonego planu treningowego
  • przynależność klubowa i wszysktie wiążące się z tym profity
  • możliwość uczestniczenia we wszystkich treningach grupowych
  • indywidualny plan treningowy dostosowany do celów i możliwości zawodnika
  • stała kontrola realizacji treningów oraz monitoring postępów
  • porady i konsultacje trenerskie
  • modyfikacja i dostosowanie wcześniej ułożonego planu treningowego
  • przynależność klubowa i wszysktie wiążące się z tym profity
  • możliwość uczestniczenia we wszystkich treningach grupowych
  • cztery treningi indywidualne w miesiącu
  • porady i konsultacje trenerskie bez ograniczeń
  • videoanaliza techniki ruchu
  • godzinny trening indywidualny dostosowany do potrzeb zawodnika lub konsultacje trenerskie
  • jeden trening zakładkowy w tygodniu
  • przydział do grupy treningowej
  • porady trenerskie przed, po i w trakcie treningów
  • zadania treningowe dostosowane do poziomu i dystansu  
cena:

Uzupełnij Dane:

Imię*
Nazwisko*
E-mail*
Telefon kontaktowy*
Masz pytanie? Napisz?
Udowodnij, ze nie jesteś botem. 2 + 2(słownie)?
Powrót
Wpisz wyszukiwane hasło i wciśnij Enter
x

Wyniki wyszukiwania: